wtorek, 7 października 2014

Podróż w stronę słońca. Część II




Zapraszam na kolejną część relacji z podróży do Italii. Dziś będzie troszkę o Toskanii. Jest to jeden z najbardziej charakterystycznych i najbardziej znanych regionów włoskich. Kojarzy nam się z polami słoneczników, cyprysami, winnicami, gajami oliwnymi oraz sztuką na najwyższym poziomie. Czy jest to region najpiękniejszy? Nie wiem, oceńcie sami. 
Toskania jest ojczyzną wielu wybitnych postaci i artystów, stamtąd pochodził m .in. Dante Alighieri, Leonardo da Vinci, Giovanni Boccaccio, Sandro Botticelli czy Michelangelo Buonarotti. Ich mecenasami był potężny ród Medycuszy z Florencji, stolicy regionu. Toskania to również kolebka języka włoskiego, do tej pory jej mieszkańcy posługują  się piękną włoszczyzną, zarówno pod względem słownictwa jak i gramatyki, co w innych regionach jest zjawiskiem marginalnym, gdyż ich mieszkańcy preferują regionalne dialekty. 



OGÓLNE WRAŻENIA
Nasz pobyt w Toskanii (w moim przypadku już któryś z kolei) trwał zaledwie 3 dni, bardzo ciągnęło nas na kalabryjskie i sycylijskie plaże:) Jednak podczas tych trzech dni zdążyliśmy się przekonać, że do Toskanii musimy kiedyś wrócić. I tutaj moja rada: jeśli zdarzy się Wam kiedyś Toskanię odwiedzić, nie ograniczajcie się do katedry i Galerii Uffizzi we Florencji czy do krzywej wieży w Pizie. Spróbujcie się zgubić na górskich bezdrożach i poczujcie klimat prawdziwej toskańskiej wsi. Z pewnością nie pożałujecie, gdyż te mniej znane miejsca oraz gościnność i serdeczność tamtejszych ludzi sprawi, iż będzie Wam żal stamtąd wyjeżdżać. 

NOCLEGI
Baza noclegowa w Toskanii jest dość bogata, można wybierać pomiędzy mniej lub bardziej luksusowymi hotelami, agroturystyką czy apartamentami. Naszą bazą wypadową był rezerwowany za pośrednictwem HouseTrip.com apartament w niewielkiej miejscowości Colle di Val d'Elsa, niedaleko Sieny. Sama miejscowość była dla nas ogromnie miłym zaskoczeniem, gdyż na zdjęciach nie prezentowała się zjawiskowo. Mieszkanie było czyste, przytulne i świetnie wyposażone, przesympatyczna właścicielka Maria zadbała o to, aby jej gościom niczego nie brakowało. Nieopodal był bezpłatny parking oraz winda wykuta w skale, która można było wjechać do centrum starego miasta. Po co chodzić, skoro można wjechać windą, prawda? W okolicy były sklepy i bardzo przyzwoite knajpki z normalnymi cenami. Mało turystów. Mogę to miejsce z czystym sumieniem polecić, gdyby ktoś był zainteresowany, chętnie prześlę na maila namiary. 

FLORENCJA
Wiadomo, jeśli ktoś nigdy wcześniej nie miał okazji jej zobaczyć, należy to zrobić. Jednak nie każdego to miasto zachwyci. Ktoś pomyśli "jak to? a muzea, a Dawid, a Duomo?". Fakt, to wszystko jest tam cały czas, na swoim miejscu, ale.... Po raz pierwszy widziałam Florencję, gdy miałam dziewiętnaście lat. Zrobiła ona wówczas na mnie ogromne wrażenie. Niestety, dzisiejsza Florencja to już nie to samo miasto... Podzieliła los innych słynnych miejsc, które poza charakterystycznymi dla nich zabytkami wyglądają jak klony. Florencja z włoskiej przemieniła się w europejską, lecz w złym tego słowa znaczeniu. Urokliwe sklepiki z rzemiosłem zostały zastąpione przez sieciówki, w wielu miejscach stawia się na ilość, a nie na jakość... Z pewnością gdzieś w głębi, nieco z dala od centrum jest jeszcze ta Florencja prawdziwa, jednak moje pierwsze wrażenie było właśnie takie.. trochę smutne. I najbardziej podobała mi się z daleka.

CIEKAWE MIEJSCA
W Toskanii jest kilka miejsc, które są prawdziwym rajem dla fanów renesansowego geniusza, Leonarda da Vinci. Mam tu na myśli na przykład jego rodzinne strony. Polecam gorąco muzeum z reprodukcjami jego prac w uroczym miasteczku Vinci. Można tam zobaczyć wiele ciekawych eksponatów bez konieczności przeciskania się przez tłum zwiedzających. W ramach biletu wstępu można się wybrać również do pobliskiego Anchiano i zobaczyć dom, w którym się Leonardo urodził. W jednym z pomieszczeń można podziwiać interaktywną reprodukcję ostatniej wieczerzy, a w innym niesamowity film biograficzny poświęcony życiu i dziełom Leonardo. Film jest niezwykły, ponieważ wyświetlany jest równocześnie na trzech ekranach, przy czym środkowy zajmuje hologram Leonarda. W ten sposób mamy wrażenie, że to on sam, we własnej osobie, o swoim życiu opowiada. Na bocznych ekranach pojawiają się obrazy ilustrujące jego opowieść. Również sama droga do rodzinnego domu Leonarda jest klimatyczna - kręty labirynt wśród niezliczonych drzewek oliwnych. 

Nieco się rozpisałam, a zatem czas na zilustrowanie mojej historii. I oczywiście zapraszam na kolejną część!

Florencja, panorama miasta

Florencja, Ponte Vecchio
Florencja, il Duomo (Katedra)
Florencja
Florencja, widok na katedrę
Gdzieś w drodze przez Toskanię, opuszczona posiadłość

Colle di Val d'Elsa

Colle di Val d'Elsa

Colle di Val d'Elsa

Colle di Val d'Elsa
Colle di Val d'Elsa
 Zdjęcie z kołatką dedykuję Monice z bloga monifaktura ;).

Dom, w którym urodził się Leonardo oraz muzeum jemu poświęcone
Na te wzgórza patrzył młody Leonardo

Urocze miasteczko Vinci


8 komentarzy:

  1. coś wspaniałego !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod ogromnym wrażeniem i tekstu i zdjęć. Gratuluję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam zatem na kolejną część!!!

      Usuń
  3. Ty to jesteś niesamowita!!!! Bardzo dziękuję za dedykację, zdjęcie wpadło mi w oko, zanim przeczytałam, że to dla mnie :) :*
    Piękne klimatyczne zdjęcia, a do tego ciekawie opisane. Oj kusisz...ja przejazdem zwiedziłam właśnie jedynie Florencję i Pizę, która bardzo mi się podobała. Toskańska wieś wtedy mnie ominęła, ale jak się ma lat 20+, to nie wieś człowiekowi w głowie ;)
    Czekam z niecierpliwością na cd...
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Cała orzyjemność po mojej stronie :) ale mi dałaś do myślenia z tą wsią....ale to fakt, tez kiedyś zwracałam uwagę na inne rzeczy....

      Usuń
    2. No faktycznie, różnie o tej wsi można zinterpretować ;) Powedzmy salomonowo, wtedy jeszcze nie dojrzałam :)
      PS. Byłam we Włoszech w 99 roku mając 24 lata, to była jedna z pierwszych moich "wielkich podróży" i byliśmy wtedy jeszcze niedoświadczonymi podróżnikami! :);)

      Usuń
  4. Pięknie opowiedziane i piękne zdjęcia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz :)